Nasze recenzje

Czechow. I antonówki…

Brzmi zagadkowo? Tak. I z grubsza tak zagadkowo jak ścieżka życia Antona Czechowa. Jak jego czasy. Jak ówczesna Rosja: groźna, a na swój mroźny, szorstki sposób magiczna. Przysypana śniegiem, a wtenczas – również linijkami prozy. Krótkimi, jak przystało choćby na tworzywo nowel podpatrujących świat.

O literackim dorobku Czechowa powiedziano już wiele. Autor „obrósł” analizami, biografiami, wszystkim co krytycy i teoretycy literatury potrafią obmyślić. A teraz… Teraz na księgarskie i biblioteczne półki trafia rzecz, której tytuł nie dość, że wyjaśnia wszystko, to nawet może być jednozdaniową recenzją, ot taką na okładkowe skrzydełka : „Antonówki. Kobiety Czechowa”. Tak to rzecz o towarzyszkach życia pisarza, które na rozmaity sposób były z nim związane.

Narracja autorki pozwala wkroczyć w świat Antonowa. Razem z nim wędrujemy więc po zaułkach miast, wstępujemy do kawiarń, wkraczamy na salony. Ale czytamy też listy, wsłuchujemy się we wspomnienia. Wszystko w czym uczestniczymy jest intrygujące, pełne emocjonalnych niespodzianek i zagadek. Obyczajowych – także. Brzmi intrygująco, prawda?

Co do autorki to przynajmniej dwie rzeczy warto tu wiedzieć. Po pierwsze – jest korektorką i redaktorką, w Tygodniku Powszechnym. Po drugie – zauroczyła ją dawna Rosja, proszę zerknąć na jej pisarki dorobek, a wymieniam tu rzeczy najważniejsze: „Dzierżyński. Miłość i rewolucja”, „Bolszewicy i Apostołowie”. Nazwisko z pewnością zapamiętam i śledzić je będę w bibliograficznych i księgarskich bazach danych. Tymczasem zapraszam do elektronicznego katalogu myślenickiej książnicy. Czas zamówić anonsowaną tu książkę.


Sylwia Frołow: Antonówki. Kobiety i Czechow”. Wydawnictwo Czarne. Wołowiec 2020.

Zakup książki zrealizowano ze środków Narodowego Programu Rozwoju Czytelnictwa.


Skip to content